Zdjęcie główne wpis na bloga 5 Powodów, Dla Których Warto Outsourcować Projekt Agencji Deweloperskiej

5 Powodów, Dla Których Warto Outsourcować Projekt Agencji Deweloperskiej

Parafrazując wątpliwość klasyka można zadać pytanie: “to outsource or not to outsource?” Mam podejrzenie - graniczące jednak z pewnością - że wielokrotnie zastanawiałeś się, czy prace nad projektem stworzenia internetowej strony dla klienta wesprzeć programistami z software house’u. I jeśli zdarza ci się nadal nie być jeszcze do tego przekonanym, poniżej przedstawiam kilka argumentów, dlaczego warto to zrobić.

Argument #1 | Pieniądze

Współpracując z zewnętrznymi usługami drupalowymi możesz zyskać wymierną, policzalną korzyść. Na finalną wartość wpływ mają różne czynniki: wielkość i poziom skomplikowania projektu, język programowania, budżet klienta, region, itd. Utworzenie etatu dla programisty (i/lub etatów dla programistów) to koszt, który z jednej strony zmniejsza stopień dochodu w ramach samego projektu, a z drugiej trwa jeszcze po zakończeniu tego projektu. O ile pierwsza część jest dość łatwa, żeby przeprowadzić prognozę finansową (uruchomienie procesu rekrutacji, miesięczna pensja programisty, zapewnienie sprzętu do pracy, itd.), o tyle druga jest nieco bardziej mglista. Jaką bowiem masz pewność, że twoja firma realizować będzie za chwilę podobny projekt, w którym nowozatrudnionego developera wykorzystasz? Albo - co gorsze - jak długo będziesz musiał czekać, aż taki projekt zaczniesz realizować? Albo jeszcze - co najgorsze - rezygnować będziesz z projektów, których twój developer nie będzie w stanie się podjąć? Redukowanie ryzyka ma realny wpływ na budżet twojej firmy - im więcej znaków zapytania wykreślisz, tym więcej zyskasz przestrzeni na inne działania.

Argument #2 | Stabilny proces

Niektórzy mówią, że pieniądze to nie wszystko. I dobrze mówią. Argument finansowy stanowi tylko i aż przyczynek do dalszej, pogłębionej analizy ryzyka. A co jeśli okaże się, że w trakcie trwania projektu, wiedza i umiejętności twojego nowego developera nie są wystarczające, aby efektywnie mógł wykonywać zadania? Owszem, można w takiej sytuacji ów programistę zwolnić, ale jednocześnie zachodzi wielkie niebezpieczeństwo, że spowoduje to, iż projekt, a więc klient zostanie stracony. To jedna z najczarniejszych wizji. Rozczarowany klient może następnie rozpowszechniać informację o nieprofesjonalnym podejściu twojej firmy do biznesowych partnerów, o nieumiejętności zarządzania procesem - wszelkie dotychczasowe referencje stracą w ten sposób na wartości, a reklamowana przez ciebie wiarygodność może zyskać miano taniej, marketingowej kalki. Przyjmijmy więc nawet pesymistyczne założenie, że analogiczna sytuacja ma miejsce w kontekście współpracy z software housem, a developer nie spełnia pokładanej w nim nadziei. Czy możesz z niego zrezygnować? Możesz i to wcale nie musi wpłynąć na ciągłość projektu. Zamiana na stanowisku ma szansę odbyć się sprawnie - software house na swojej ławce rezerwowej trzyma jeszcze innych programistów, którzy w każdej chwili mogą wejść do gry. Istotne jest, aby na początku outsource’ingowej współpracy upewnić się do ich ilości i dzielonych kompetencji. Tytułem obowiązku jedynie dodam słowo na temat tak prozaicznej rzeczy jaką są nieplanowane nieobecności etatowego programisty (choroba, zdarzenie losowe). O ile jeden dzień nieobecności może jeszcze nie spowodować spowolnienia prac, o tyle tydzień już tak. Wracamy więc do poprzedniej myśli: w umowie podpisanej z software housem otrzymasz zapewnienie dotyczące zachowania ciągłości prac.

Argument #3 | Software house vs. freelance

Możesz mnie zapytać: a freelancer? Ja odpowiem: jedynym argumentem na korzyść freelancera względem etatowego programisty jest oszczędność kosztów na procesie rekrutacyjnym, na pensji, obsłudze stanowiska. Ryzyko niezapewnienia ciągłości prac projektowych pozostaje jednak nadal: choroba, zdarzenie losowe albo jakikolwiek inny powód wyłączający nagle freelancera z aktywności. A jeśli freelancer otrzyma atrakcyjniejszą ofertę i z dnia na dzień zdecyduje odejść z twojego projektu? Zespół developerów z software house’u to, no właśnie... zespół. Dodając do tej drużyny zaś project managera oraz metodologię Scrum otrzymujesz usługę kompletną z punktu zarządzania. Pracownicy software house’u znają się osobiście, pracują od lat dla różnych klientów, wiedzą, w jakich obszarach mogą siebie nawzajem wspierać. Tak oto zyskujesz zespół, na którego budowę (nawet jeśli byś brał to pod uwagę) musiałbyś poświęcić długie miesiące.

Argument #4 | Wiedza

Wspomniałem powyżej o wiedzy. Należy na nią spojrzeć jeszcze z innej perspektywy. Software house, z którym się skontaktujesz, zapewne będzie specjalizował się w danym języku programowania, bądź w swoim portfolio posiadał case’y korespondujące z oczekiwaniami twojego klienta (przecież właśnie takich specjalistów będziesz szukał). Mówimy więc tu o licznych projektach, latach doświadczenia, czy choćby o certyfikatach zdobytych przez programistów software house’u. I jeśli więc chciałbyś uniknąć ryzyka zostania przez swojego potencjalnego klienta odebranym jako osoba uboga w wiedzę, to wymagania projektowe możesz najpierw skonsultować z wyspecjalizowanym na danym odcinku software housem. Dzięki temu otrzymasz dokładną estymację czasu i kosztów potrzebnych na zakończenie web developerskich zadań, jak i także (a może przede wszystkim) w oczach potencjalnego klienta będziesz się jawić jako godny zaufania manager, dla którego nie stanowi kłopotu prośba o chwilę cierpliwości, aby z precyzyjną informacją wrócić jutro, pojutrze, za trzy dni. Skorzystanie natomiast z consultingu może ponadto owocować wartością dodaną - będziesz miał okazję zobaczyć i ocenić sposób pracy oraz podejścia do tematu programisty i/lub project managera z software house’u.

Argument #5 | Produkt

Poszerzając wątek consultingu, możesz proponować klientowi różne technologiczne rozwiązania. Oczywiście pod warunkiem, że twój klient nie ma określonych wymogów w tym aspekcie i pozostaje otwarty na pomysły - ergo: zależy mu na rozwiązaniu najlepszym, a narzędzia w tym celu użyte są drugorzędne. Nie jesteś więc ograniczony na przykład do konkretnego języka programowania, tym samym pole działania i możliwości są większe. Czy tu też można zidentyfikować wartość dodaną? Jak najbardziej. Po zakończeniu prac developerskich software house może realizować usługę supportu dla stworzonej witryny internetowej. Klient będzie miał zapewnione wsparcie, co stanowić może dla niego istotny argument w kontekście bezpieczeństwa, aktualizacji, implementacji dodatkowych funkcjonalności. Owszem, mam świadomość, że jest to pośredni argument sprzedażowy, to jednak nadal argument. Docelowo za support klient będzie się rozliczał z software housem, ale to ty przedstawiłeś mu opcję, która mogła istotnie przyczynić się do podpisania kontraktu z tobą. Nie tylko więc współtworzysz produkt, ale zapewniasz jego dalsze, efektywne działanie. Jeśli twoja firma jest digitalową agencją, wspomniana możliwość może być wyjątkowo cenna.

Podsumowanie

Dzięki współpracy z software housem efektywnie zarządzasz budżetem, a więc zaoszczędzonymi środkami możesz wspierać inne obszary swojej firmy. W trakcie realizacji projektu masz możliwość skalowania: dodawania kolejnych, bądź usuwania aktualnych zasobów bez konieczności rekrutacji, szkolenia osób, angażowania działu kadrowego. W związku z powyższym otrzymujesz wsparcie sprawnie działającego zespołu, na którego stworzenie potrzebowałbyś kilka miesięcy. Masz pewność, że swojemu klientowi zapewniasz stabilny proces od strony technologicznej, jak również projektowej. Czy mam wymieniać dalej, czy wystarczająco poruszyłem twoją wyobraźnię i zachęciłem, abyś następny projekt rozważał w kontekście współpracy z software housem?

Pobierz nasz darmowy e-book